PL|
Produkty i usługi
Wybierz stronę
Produkty i usługi O PWPW Nowe technologie Informacje i ogłoszenia Kontakt Newsletter top
Archiwum
Edukacja – jednym z najskuteczniejszych „zabezpieczeń” dokumentów

Szanowny Emitencie, w przeddzień wejścia w życie publiczne nowego wzoru dowodu osobistego warto pomyśleć o działaniach edukacyjnych, polegających na podniesieniu w społeczeństwie poziomu wiedzy o dokumentach i ich zabezpieczeniach oraz sposobach rozpoznawania ich autentyczności.

Pod koniec 2011 r. po raz pierwszy w kraju odnotowano pojawianie się imitacji dowodu osobistego wytworzonego w całości, od podstaw, z wykorzystaniem białej karty i druku termotransferowego. Czyżby zatem doskonały falsyfikat? Niekoniecznie, chociaż tak sfałszowany dowód osobisty łudząco przypomina dokument autentyczny. Zbieżne z oryginałem są wymiary, barwa i szata graficzna. Na sfałszowanym dokumencie zaimitowano zdecydowaną większość zabezpieczeń z I i II poziomu (fot. 1 i 2).


Fot. 1 i 2. Widok ogólny strony licowej i odwrotnej sfałszowanego dokumentu


Fot. 3. Fotografia grzbietów dokumentu wzorcowego i sfałszowanego. Różnice grubości kart są wyraźnie dostrzegalne 

Dokument jako dowód rzeczowy trafił do badań do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Pomimo znacznego stopnia podobieństwa imitacji do oryginału już pierwsza próba weryfikacji okazała się skuteczna. Mocne uderzenie falsyfikatu o blat stołu wywoływało jedynie stłumiony, tępy odgłos. Metaliczny dźwięk wydawany przez kartę poliwęglanową podczas uderzenia jest jedyny w swoim rodzaju i zdecydowanie odmienny niż odgłos karty PCV. Nawet osoby nieobdarzone szczególnie wyczulonym słuchem są w stanie rozróżnić te dźwięki.

Sfałszowany dokument intuicyjnie sprawiał wrażenie cięższego i grubszego. Potwierdziły to pomiary przeprowadzone w warunkach laboratoryjnych. Uśredniona masa fałszywego dokumentu, odnotowana podczas pięciu pomiarów na wadze laboratoryjnej była większa od uśrednionej masy wzorca o około 7%. Również zmierzona mikrometrem średnia grubość zakwestionowanego dokumentu była większa o około 15% od średniej grubości dokumentu wzorcowego (fot. 3). Większa grubość, ale przede wszystkim użycie innego podłoża spowodowało, że dokument nieautentyczny był mniej plastyczny od wzorca (z uwagi na możliwość uszkodzenia materiału dowodowego nie badano granicznej wytrzymałości karty na zginanie).

Kolejnym elementem kontroli dotykowej były znaki „DO” sporządzane pismem Braille’a. Pod opuszkami palców wyraźnie wyczuwalne były wypukłości, tworzące odpowiedni układ kropek na odwrocie sfałszowanego dowodu osobistego. Uzbrojone w przyrządy optyczne oko eksperta zauważyło jednak nieścisłość w imitacji, mianowicie punkty poszczególnych znaków naniesione zostały poprzez nawarstwienie matowej substancji barwy białej, a jeden z punktów odkleił się od podłoża (fot. 4 i 5).


Fot. 4. Znaki „DO” zapisane alfabetem Braille’a na dokumencie podrobionym. Uwagę zwraca matowa struktura kropek i brak jednej z nich

Fot. 5. Znaki „DO” zapisane alfabetem Braille’a na dokumencie wzorcowym. Kropki wykonane są z tworzywa transparentnego

 

 

 

 

 

 

Substancją o takich samych właściwościach imitowano zabezpieczenie CLI. Na podłoże dokumentu, w polu występowania tego zabezpieczenia, naniesiono pionowe prążki, na których nadrukowano termotrasferowo numer PESEL, datę ważności dokumentu oraz litery „POL” dające na oryginale efekt kineprint. W efekcie przy pobieżnym spojrzeniu imitacja upodabniała się do autentycznego zabezpieczenia. Po wnikliwym przyjrzeniu się i zmianie kąta padania światła na dokument okazało się, że zabezpieczenie jest „martwe” i nie daje wrażenia ruchu (fot. 6 i 7).


Fot. 9. Grawerowana „na wyskok” data urodzin na dokumencie wzorcowym

Fot. 8. Data urodzin posiadacza fałszywego dokumentu imitowana farbą puchnącą. Kontur cyfry „4” nie jest dokładnie pokryty farbą. Przy próbie mechanicznego usunięcia farba odwarstwia się  


Fot. 6 i 7. Imitowany oraz autentyczny efekt CLI i kineprint

Na stronie licowej autentycznych dowodów osobistych data urodzin posiadacza grawerowana jest „na wyskok”. Taki sposób personalizacji dokumentu powoduje efekt wypukłości zapisów, co także wyczuwalne jest pod opuszkami palców. Na falsyfikacie data urodzin posiadacza była wypukła, co spowodowane było zastosowaniem farby puchnącej. Imitacja nie przeszła pomyślnie „próby paznokcia”. Wskutek drapania fragment farby z daty odwarstwił się. Z informacji ogólnodostępnych wynika, że producent autentycznych dowodów daje gwarancję na cały dokument i żaden z jego elementów nie ma prawa odwarstwić się od podłoża (fot. 8 i 9).

Podczas badania zabezpieczeń I rzędu bardzo istotnym elementem kontroli wzrokowej jest znak holograficzny, umiejscowiony na stronie licowej w prawym dolnym polu dokumentu. Nawet bez użycia urządzeń powiększających analizowany „hologram” wykazywał cechy imitacji, bowiem wytworzony został na zwykłej metalicznej folii, a monogram „RP” został wytrawiony (w oświetleniu LED dawał wrażenie matowości). Oczywiście imitacja nie sprawiała wrażenia ruchu i nie zawierała mikrodruku na górnym konturze granicy mapy naszego kraju (fot. 10 i 11).


Fot. 10 i 11. Imitowany i autentyczny znak holograficzny

Na odwrocie każdego autentycznego dokumentu przy górnej krawędzi umiejscowiony jest reliefowy kontur mapy Polski z głównymi rzekami, ujawniający się w ukośnym świetle kierunkowym. To z pozoru mało efektowne zabezpieczenie zostało pominięte przez fałszerza. Na falsyfikacie tylko fragmenty konturu mapy w sposób nieudolny i niecelowy zostały zaimitowane techniką drukarską przy okazji wydruku szaty graficznej strony odwrotnej (fot. 12 i 13).


Fot. 12. Obszar konturu mapy na sfałszowanym dokumencie. W świetle ukośnym relief nie ujawnia się


Fot. 13. Ujawniający się w świetle ukośnym relief konturu mapy na dokumencie wzorcowym


 

 

 

 

 

 

 

 

Dość dużo uwagi poświęcił fałszerz imitacji godła państwowego, znajdującego się na odwrocie dokumentu. Na oryginale element ten drukowany jest farbą OVI (zabezpieczenie rozpoznawalne na I poziomie), charakteryzującą się dodatkowo właściwościami luminescencyjnymi w promieniowaniu UV (właściwość rozpoznawalna na II poziomie). W oryginalnym elemencie kolor farby zmienia się w zależności od kąta odbicia światła ze złotobrązowego na zielony. W elemencie imitowanym, pomimo zastosowania zgodnej techniki druku oraz doboru farby o podobnej połyskliwości i metalicznej strukturze, takiego przejścia barw nie zaobserwowano. Wykazuje on natomiast luminescencję barwy zielonej w promieniowaniu UV o długości 313 nm, przy czym obszar luminescencji jest większy i wyraźnie przekracza granice konturu godła (jest nałożony na obszar godła).

Falsyfikat ujawnia swoje największe tajemnice w powiększeniach mikroskopowych. Analiza obrazu druku wyjaśnia przyczyny wysokiego stopnia upodobnienia się falsyfikatu do oryginału. Mianowicie druk termotransferowy cechuje duża rozdzielczość (300 dpi) i gęsta liniatura (około 100 lpi), co pozwala na dokładne odwzorowanie detali (oczywiście poza mikrodrukiem). Technika drukowania składowymi barwami procesowymi CMYK pozwala na w miarę wierne odtworzenie kolorystyki. Analiza cech druku fałszowanego dokumentu wskazuje na jego rastrowy charakter na obu stronach. Przed termotransferowym fałszerstwem doskonale bronią się oryginalne łukowe linie giloszowe z wyraźnym konturem ich krawędzi. Na falsyfikacie imitowane linie budowane są z rastrowych punktów (fot. 14 i 15).


Fot. 14 i 15. Fragmenty szaty graficznej dokumentu sfałszowanego i autentycznego w 15-krotnym powiększeniu. Na dokumencie podrobionym łukowe linie giloszowe budowane są z rastrowych punktów

Podczas kontroli falsyfikatu w promieniowaniu UV o długości 313 nm ujawniają się elementy luminescencyjne, wiernie imitujące adekwatne elementy oryginalne. W tym przypadku zaobserwować można niższą niż na oryginale jakość naśladowanych elementów i nieco słabszą intensywność luminescencji (fot. 16, 16a, 17, 17a). Kontrola dokumentu w promieniowaniu IR od długości 715 nm z filtrami odcinającymi częstotliwość 400–680 mn całkowicie obnaża falsyfikat. Fałszywe podłoże nie absorbuje takiego promieniowania, a utajone zabezpieczenia nie wykazują właściwości luminescencyjnych.


Fot. 16, 16a, 17, 17a. Widok stron licowych i odwrotnych falsyfikatu i dokumentu autentycznego w świetle UV o długości 313 nm. Na dokumencie sfałszowanym elementy luminescencyjne wiernie imitują adekwatne elementy oryginalne

Przeprowadzone badania w sposób jednoznaczny wykluczyły istnienie doskonałego falsyfikatu dowodu osobistego Id Card. Nawet tak zaawansowany technologicznie produkt warsztatu fałszerskiego okazał się możliwy do weryfikacji, już przy kontrolowaniu wyłącznie zabezpieczeń I rzędu, tj.: hologramu, CLI, reliefu konturu Polski. Z punktu widzenia zwykłego użytkownika, nieposiadającego żadnych wiadomości na temat elementów protekcyjnych tego dokumentu, istotne jest intuicyjne podejście do jego oceny. Nieznacznie inna barwa, masa, grubość czy też plastyczność powinny wzmóc czujność osoby sprawdzającej dokument. Także pocieranie, drapanie i próby odwarstwienia dokumentu mogą spowodować ujawnienie falsyfikatu.

Pojawienie się dokumentu podrobionego metodą druku termotransferowego jest przestrogą dla osób posiadających jedynie podstawowe i fragmentaryczne informacje o jego zabezpieczeniach i kontrolujących autentyczność wyłącznie za pomocą testerów UV. W tym przypadku weryfikacja wybranych zabezpieczeń II poziomu, np. wykazujących luminescencję w UV, może prowadzić do nieprawidłowych wniosków.

Szanowny Emitencie, w przeddzień wejścia w życie publiczne nowego wzoru dowodu osobistego warto pomyśleć o działaniach edukacyjnych, polegających na podniesieniu w społeczeństwie poziomu wiedzy o dokumentach i ich zabezpieczeniach. Nawet najlepszy system protekcji dokumentu jest nieskuteczny w obliczu braku świadomości jego istnienia wśród użytkowników i braku wiedzy na temat możliwości weryfikacji poszczególnych zabezpieczeń. Przecież wystarczyłoby do każdego wydawanego dokumentu dołączyć broszurkę informującą o sposobach rozpoznawania jego autentyczności.

Tomasz Luśnia
absolwent Wydziału Nauk Historycznych UWr, kierownik Sekcji Badań Dokumentów LK KWP we Wrocławiu



« powrót
Wydrukuj stronę Wersja do druku