PL|
Produkty i usługi
Wybierz stronę
Produkty i usługi O PWPW Nowe technologie Informacje i ogłoszenia Kontakt Newsletter top
Archiwum
Płatności mobilne w bankowości i usługach telefonii komórkowej

Płatności mobilne dają wszystkim posiadaczom telefonów komórkowych możliwość zarządzania swoimi finansami na odległość. Zakupy, opłaty, przelewy z każdego miejsca i o każdym czasie – brzmi to jeszcze jak „matrix”, ale może „real” jest bliżej niż myślimy.

Obecnie, w warunkach ostro nasilającej się konkurencji, większość banków buduje programy obsługi masowego klienta i stara się określić optymalną strategię rozwoju biznesu detalicznego. Wśród kierunków rozwoju biznesu detalicznego można wyszczególnić przede wszystkim rozwój projektów z użyciem kart plastikowych, usług zarządzania elektronicznego kontami w banku przy użyciu, sieci Internetu i łączy telefonicznych oraz kredytów konsumpcyjnych dla klientów głownie opartych na kartach plastikowych i bankowości internetowej.

Te kierunki rozwoju biznesu są obecne w planach praktycznie każdego banku, co określa bardzo twardą walkę konkurencyjną o klienta detalicznego. Rozpatrzymy wady i zalety każdego z kierunków rozwoju.

Karty bankowe to bardziej efektywny kierunek rozwoju w porównaniu z budową oddziałów i filii. Związane jest to z niższymi kosztami bieżącej obsługi klientów. Zwłaszcza w przypadku posiadania rozbudowanej już infrastruktury do obsługi kart. Jednak wymagane są dosyć duże koszty na stworzenie infrastruktury i przyciągnięcie klienta. Ten kierunek rozwoju wiąże się z bardzo twardą konkurencją z innymi bankami detalicznymi, w efekcie koszt pozyskania klienta jest dosyć wysoki. Najbardziej korzystne jest zaproponowanie klientom specyficznych produktów związanych z kartami. Gdy bowiem wszystkie banki oferują karty VISA i Master Card, to oferty konkretnego banku na użytkowanie tych kart nie są unikalne i wielu klientów po prostu nie zauważa różnicy. W związku z tym, bank musi oferować unikalne produkty z szerokim pakietem usług.

Udostępnienie klientowi elektronicznego zarządzania kontami w banku przez Internet jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów obsługi klientów. Takie usługi mają też swoje wady. Przede wszystkim wysoki stopień wykluczenia informatycznego daje dostęp do kilkunastu procent klientów, wśród których część ma słabe przygotowanie do korzystania z tego sposobu obsługi własnego konta bankowego. Bankowość internetowa jest dosyć pracochłonna dla klienta, a jego możliwości są ograniczone (np. w celu przeprowadzenia transakcji ze swojego konta trzeba podawać dosyć dużo informacji, czego klient robić nie lubi, a czasem i nie potrafi). Ten sposób współpracy sprawdził się natomiast z firmami i przedsiębiorcami prywatnymi. Obsługa konta przez Internet jest relatywnie tania ze względu na koszty operacyjne (np. koszty banku przeznaczone na obsługę klienta czy rachunku są minimalne).

Banki równie aktywnie pracują nad rozwojem kredytów konsumpcyjnych. Jest to atrakcyjny segment rynku z punktu widzenia dochodów banku oraz wyjścia banku na rynek usług masowych. Jednak koszty pozyskania klientów są duże, muszą oni poddać się złożonym procedurom. Istnieje także ryzyko związane ze zwrotem środków, co oznacza możliwość wystąpienia kosztów windykacji. W tym obszarze działalności bank również napotyka konkurencję, co prowadzi w krótkim czasie do zmniejszenia się poziomu rentowności.

Z tego względu nie dziwi fakt, że banki i ogólnie instytucje finansowe poszukują nowych bezpiecznych kanałów komunikacji i transakcji aby poprawić automatyzację obsługi kont bankowych i wynik ekonomiczny. Jednym z takich rozwiązań jest bankowość mobilna.

Bankowość mobilna – efektywny sposób na pozyskanie klientów i niskie koszty obsługi

Bankowość mobilna – daje klientowi możliwość zarządzania swoimi środkami w banku przy użyciu telefonu komórkowego. Najprościej to karta bankowa (kredyt, debet) w telefonie lub bezpośredni dostęp z telefonu do własnego rachunku bankowego.

Dużo wygodniej i szybciej !

Jak to się zaczęło ?

Jedne z pierwszych profesjonalnych rozwiązań pojawiło się na świecie w końcu lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia w Singapurze (Citibank i Mobile One). Dosyć zawansowane rozwiązanie technologicznie, gwarantujące wysoki poziom bezpieczeństwa transakcji. Rozwiązanie pozwalało na uzyskanie informacji o rachunku, głównie o stanie konta i spłacie karty kredytowej. Pozwalało na wnioskowanie o uzyskanie tymczasowej linii kredytowej, opłatę rachunków masowych i realizację wielu usług (np. zamawianie taksówek czy rezerwacja i zakup biletów do kina).

Rozwiązanie miało wysoki poziom bezpieczeństwa. Technologia SIM ToolKit (właściwa aplikacja wpisywana jest na SIM), zapewniało 128-bitowe kodowanie SMS oparte o DES (algorytm szyfrowania). Dodatkowo transakcje bankowości mobilnej chronione były mobilnym kodem PIN, różniącym się od kodu PIN używanym przez użytkowników telefonów do logowania się do sieci.

Po raz pierwszy zrealizowano zasadę dostępności transakcji: z każdego miejsca, o każdej porze.

Dosyć istotną informacją wtedy związaną z wdrożeniem systemu bankowości mobilnej była informacja o kosztach pojedynczej transakcji wykonywanej tym kanałem – 0,15 USD. Jeśli uwzględnić ogromną elastyczność rozwiązania dla klienta, technologia mogła być rozpatrywana jako alternatywny kanał transakcyjny o niezwykle konkurencyjnych cenach i funkcjonalności.

Czego więc brakowało, by zdobyć rynek ?

Przede wszystkim ograniczeniem był system One to One, tzn. jeden bank z jednym operatorem telefonii komórkowej. Było to ogromne ograniczenie związanie z akceptacją rozwiązania jako masowego umożliwiającego dostęp do sieci płatności wszystkim podmiotom zainteresowanym, głównie bankom, operatorom sieci GSM i sprzedawcom (multibank system). Międzynarodowe sieci płatności bezgotówkowych już to realizowały. Był model do odwzorowania, nie było skutecznych rozwiązań technologicznych i organizacyjnych, aż do rozwiązania w Polsce…

Jak to działa ?

Systemy płatności mobilnych zaprojektowano w taki sposób, by były maksymalnie dostępne i łatwe w obsłudze dla klienta. Użytkownik najczęściej otrzymuje informację o konieczności płatności rachunku w postaci tekstowych wiadomości SMS, które wyświetlane są na wyświetlaczu telefonu. Otrzymanie takiej informacji może być wynikiem działań użytkownika, który che opłacić rachunek (w realnym sklepie, sklepie internetowym lub doładować konto telefonu pre-paid) lub działań wierzycieli (np. dostawcy usług masowych), którzy przesyłają terminowy rachunek do zapłacenia za świadczone usługi. W obydwu przypadkach użytkownik mający środki na koncie bankowym może należność zapłacić (zlecić przelew) podając właściwy „bankowy” PIN. Wprowadzanie PIN oznacza, że rachunek jest podpisywany elektronicznie przez użytkownika i przekazywany do autoryzacji. Użytkownik może również odrzucić przychodzący rachunek do zapłaty. Rachunki mogą być wystawiane tylko przez punkty obsługi zarejestrowane w systemie. Rachunek zawiera numer, datę, czas, nazwę dostawcy, kwotę, tytuł płatności i inne. Jeżeli transakcja jest poprawnie przeprowadzona to użytkownik i punkty obsługi zostają zawiadomione o dokonaniu operacji.

Poniżej (rys. 1) pokazano kilka kanałów płatności możliwych do realizacji w technologii mobilnej. Użytkownik zawsze potwierdza rachunek do zapłaty (telefon spełnia rolę klasycznego PIN PAD, jak w przypadku transakcji kartowych przy terminalach POS). Możliwe są też przypadki, kiedy użytkownik sam inicjalizuje transakcję (wpisuje kod usługi lub transakcji), ale liczba takich przypadków powinna być istotnie ograniczona ze względów ergonomicznych. Wpisywanie złożonych kodów transakcji w warunkach nie pozwalających na sprawną obsługę klawiatury telefonu powinno być w systemie wyeliminowane (kolejka, ograniczony czas, niesprzyjające warunki otoczenia wpisywania danych).


Rys.1. Wybrane kanały płatności mobilnych

Generalnie w zakresie stosowanych technologii, płatności mobilne mogą być realizowane w dwojaki sposób:

  • technologia SIM centric - aplikacja płatnicza, pozwalająca wykonywać bezpieczne płatności dodawana jest do oprogramowania wielofunkcyjnej karty SIM zainstalowanej w telefonie. Aplikacja płatnicza służy do identyfikacji i weryfikacji klienta w systemie, jak również do szyfrowania informacji między telefonem a bankiem. Użytkownik podpisuje elektronicznie polecenie do swojego banku o przelaniu środków na rzecz swoich wierzycieli. Nośnikiem wymiany informacji w trakcie transakcji są SMS-y (Short Message Service) szyfrowane i podpisywane elektronicznie. Technologia wymaga współpracy z operatorem telefonii komórkowej na zainstalowanie aplikacji płatniczej ponieważ właścicielem karty SIM jest właśnie operator,
  • technologia USSD (Unstructured Supplementary Service Data) - drugi sposób nie wymaga współpracy z operatorem. Karta SIM ma standardowe oprogramowanie, operator telefonii nie musi być uczestnikiem sytemu, transakcja wykorzystuje standardowe dostępne komercyjnie usługi operatora). Transakcja polega na wymianie specjalnie sformowanych kodów między telefonem a dostawcą usług płatniczych (nie jest to operator telefonii komórkowej). Zazwyczaj w tej technologii klient musi zasilić wcześniej swoje mobilne konto pre-paid, które jest obciążane wykonywanymi transakcjami. W tej technologii inicjatorem transakcji jest użytkownik telefonu. Wpisuje kody usług i towarów oferowanych przez sprzedawców.

Podstawowa różnica pomiędzy wyżej wymienionymi technologiami to bezpieczeństwo transakcji. Karta SIM jest kartą mikroprocesorową pozwalającą na realizację transakcji mobilnych o relatywnie wysokim poziomie bezpieczeństwa, równym kartom bankowym w technologii EMV lub wyższej. Z tego względu system pozbywa się istotnego ograniczenia związanego z operacyjną wysokością transakcji. Limit wysokości transakcji, podobnie jak w przypadku kart, wyznacza bank prowadzący rachunek użytkownika i związany jest on głównie z kryteriami oceny zdolności kredytowej klienta i ogólnych zasad bezpieczeństwa, a nie technologii. W przypadku transakcji opartych na technologii USSD komunikaty (również PIN) przesyłane są jako zwykły tekst (nie zaszyfrowany), przez co dane są możliwe do podsłuchania. Efektem mogą być transakcje z rachunku użytkownika inicjowane przez stronę trzecią. Z drugiej strony prostota rozwiązania pozycjonuje technologię w zakresie mikropłatności pozwalającej na płatności za bilety komunikacji miejskiej, parkowanie, płatności w automatach sprzedających itp. Banki postrzegają takie rozwiązania jako ryzykowne, z tego wynika znaczne ograniczenie górnego pułapu transakcji.

Za co możemy zapłacić własną komórką? (wybrane, istotne płatności)

  • zasilenie konta telefonu komórkowego (pre-paid), z dowolnego i w dowolnym czasie;
  • opłata usług masowych (prąd, woda, ciepło, czynsz, cTV, ochrona, itp.);
  • opłata za usługi dostawców Internetu;
  • zakupy w sklepach internetowych;
  • opłata za usługi służb dostawczych, zamawianie biletów, rezerwacja miejsc;
  • opłata rachunków w restauracjach i barach;
  • zakupy w księgarniach, salonach komputerowych i meblowych, butikach;
  • przelewy bankowe między użytkownikami płatności mobilnych;
  • informacje o saldzie własnego rachunku bankowego;
  • bezpieczny dostęp do zamkniętych sieci (usługi finansowe, fora);
  • opłaty za usługi miejskie ( bilety transportu miejskiego, płatne parkowanie, wstęp do obiektów sportowych i kulturalnych).

Na rys. 2 pokazano przykładowo informacje tekstowe pokazujące się na wyświetlaczu telefonu płacącego użytkownika. Użytkownik po zapoznaniu się z danymi dotyczącymi płatności musi potwierdzić transakcję PIN-em.


Rys.2. Przykłady informacji podczas transakcji:
a) – płatność za fakturę, inicjowany przez wystawcę z systemu bilingowego,
b) – płatność za rachunek wystawiony przez sprzedawcę w Internecie

Do kogo skierowana jest oferta ?

Technologia skierowana jest do szerokiego grona użytkowników: właścicieli telefonów komórkowych i/lub klientów banków - użytkowników bankowości elektronicznej oraz klientów banków używających kart bankowych do płatności za towary i usługi. Charakteryzują się oni średnimi i większymi niż średnie dochodami, troską o własny czas, dążeniem do wygody, lubią technologiczne nowości, są wykształceni oraz prowadzą aktywny tryb życia. Możliwe jest również spopularyzowanie płatności mobilnych w zakresie płatności masowych, miejskich. W tym segmencie telefon może stać się znaczącym kanałem płatności dla większości użytkowników telefonów komórkowych, w tym też dla ludzi młodych.

Jedno jest godne podkreślenia. Segment płatności mobilnych obejmuje także osoby z tzw. obszaru wykluczenia informatycznego. W przypadku znacznej części transakcji, osoba na co dzień nie posługująca się Internetem może z powodzeniem obsługiwać transakcje mobilne. Stanowi to atrakcyjny argument zwłaszcza dla sektora bankowego.

Model biznesowy płatności mobilnych

Od wspomnianego wyżej projektu w Singapurze minęło ok. 10 lat. W tym czasie zrealizowano kilkadziesiąt projektów (w tym również wysoko nakładowych), niestety bez powodzenia - z wyjątkiem projektu DoCoMo (Japonia). Analiza przyczyn niepowodzeń kolejnych działań pokazała, że system płatności mobilnych powinien wyeliminować różnego typu ograniczenia, przede wszystkim związane z otwartym uczestnictwem, wysokością transakcji oraz typami transakcji. Klient chciałby korzystać z rynku płatności mobilnych tak jak z rynku kart płatniczych, ale bardziej elastycznie i wygodniej.

Żeby spełnić te przesłanki potrzebna jest współpraca głównych uczestników systemu (bank, operator telefonii komórkowej). Tu zaczyna się problem, bo płatności mobilne pozycjonują się w dwóch światach – świecie telekomunikacji i bankowości. Z formalnego punktu widzenia operator jest właścicielem karty SIM i to on decyduje o umieszczeniu na niej aplikacji płatniczej. Dodatkowo, świadczy usługi transportu danych związanych z transakcją. Bank, z formalnego punktu widzenia, jest praktycznie użytkownikiem nowego kanału transakcyjnego, świadczy usługi dla klienta przy wykorzystaniu statusu instytucji zaufania publicznego. Patrzy na rozwiązanie z pozycji kosztów i jego efektywności czy bezpieczeństwa. Oczywiście, z biznesowego punku widzenia, dla banków technologia jest interesująca, niesie wiele możliwości konstrukcji niskonakładowych produktów dotychczas niedostępnych.

Operator sieci komórkowych i bank chcą zarobić i to oni są głównymi uczestnikami tego biznesu. Operatorzy mają swoje „SMS Premium”, dochodowy biznes. Współpracują z operatorami multimedialnymi oferującymi płatne serwisy dostępu z cenami na poziomie 10 zł, ale ze znacznymi udziałem w tego typu transakcji - przyjmijmy że na poziomie 50%. Są to głównie opłaty za różne typy płatnych serwisów, głównie na stronach Internetu. Z drugiej strony banki jako uczestnicy kartowych systemów płatności bezgotówkowych w ramach uzyskiwanych opłat (interchange fee) otrzymują od wartości transakcji określony procent - przyjmijmy 1,5%. Co to oznacza, że przy dziesięciozłotowej transakcji przychód wynosi 5 zł (operator), a przy stu złotowej transakcji bank otrzymuje 1,5 zł. Model finalny będzie na pewno trudny do ułożenia, ale na szczęście to klienci zadecydują o rozwoju i powodzeniu tej formy płatności.

W tym miejscu nie wolno pominąć jeszcze jednego faktu. Płatności mobilne w zakresie potencjalnych możliwości funkcjonalnych mocno wkraczają na rynek transakcji kartowych. Telefonu można użyć do płatności za usługi i towary w rzeczywistym punkcie sprzedaży (POS). Visa i Master Card patrzą na razie zachowawczo na takie rozwiązanie, bo wymusza ono tworzenie nowych modeli finansowych, a przede wszystkim, płatności mobilne są otwartą konkurencją dla oferowanej technologii płatności bezstykowych, zbliżeniowych NFC (Near Field Communication). Operacje te dedykowane są do szybkich, niskowartościowych transakcji, w części wykonywanych bez podawania przez użytkownika kodu PIN. Organizacje poniosły istotne koszty na promocję tego rozwiązania i co jest jasne, chcą je zdyskontować w możliwie przewidywalnym czasie.

Ale co z transakcjami zdalnymi? Płatności w Internecie, doładowania telefonów, płatności rachunków i faktur, opłaty miejskie – tu telefon posiada istotną i chyba nie- negocjowalną przewagę. Klient, pozyskując informacje o konieczności płatności, płaci szybko, bezpiecznie i wygodnie.

Istotna jest również kwestia bezpieczeństwa. Elementem ograniczającym w Polsce handel elektroniczny w Internecie jest konieczność podawania krytycznych danych kart bankowych. Codzienne doniesienia medialne o cyberprzestępstwach są dostatecznym hamulcem dla klientów, którzy wolą nie ryzykować. Wniosek jest prosty – telefon może z powodzeniem zastąpić kartę w przypadku transakcji zdalnych eliminując ograniczenia związane z bezpieczeństwem transakcji. Do wykonania transakcji klient musi podać swój numer telefonu, dana która nie jest daną krytyczną.

Z racji ograniczeń objętości prezentowanego materiału skupiono się na wybranych kwestiach technologii i biznesu płatności mobilnych. Życie dostarcza dosyć skomplikowanych sposobów wdrożenia masowych usług opartych na płatnościach mobilnych, ale ma też atuty, które dzisiaj są trudne na do przebicia.

A co na rynku lokalnym ?

Jest dobrze. Jesteśmy w czołówce światowej, realizujemy pilota płatności mobilnej zgodnie z pomysłem i technologią dostarczoną przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych S.A. Wszyscy operatorzy telefonii komórkowej, kilkanaście znaczących banków komercyjnych i organizacji realizujących rozliczania transakcji bezgotówkowych – to stawia nas w czołówce światowej. Testowany system jest systemem otwartym, wielobankowym, wykorzystującym istniejącą infrastrukturę rynku akceptacji i rozliczeń transakcji bezgotówkowych. Klient z dowolnego banku, z dowolnej sieci telefonii komórkowej może płacić w dowolnym punkcie sprzedaży zarejestrowanym w systemie ! Pierwsze doświadczenia pokazują pełną możliwość realizacji komercyjnej wersji projektu. Klienci są zaskoczeni operacyjną prostotą rozwiązania, przyjmując że jest rzeczywiście bezpieczne i pojawi się w niedługim czasie jako rozwiązanie masowe (wskaźnikiem będzie liczba sprzedawców uczestniczących na platformie).

Jeśli przyjrzymy się statystykom to na rynku polskim mamy ok. 41 mln zarejestrowanych kart SIM i ok. 28 mln wydanych kart bankowych. Co to oznacza ?

Jeśli sprowadzimy to do rzeczywistych wymiarów, mamy więcej użytkowników telefonii komórkowej niż posiadaczy kart bankowych. Analiza danych statystycznych i dedykowanych badań prowadzi do prognozy, że za 4-5 lat ok. 20% użytkowników telefonów będzie dokonywało płatności przy użyciu telefonu komórkowego. To prawdopodobnie 6-8 mln klientów rynku telefonii mobilnej i banków.

Obserwując rynek usług telekomunikacyjnych i bankowyc, łatwo stwierdzić że kluczowi gracze rynku płatności mobilnych starają się stworzyć strumień przewag konkurencyjnych (przewaga przez ciągłe dostarczanie nowych usług). Jeżeli klient/użytkownik potwierdzi zainteresowanie mobilnym kanałem płatności, to liczba kilku milionów użytkowników stanie się rzeczywistością. Stymulatorem modeli biznesowych nie będzie technologia 2,5 G, 3G czy WLAN, ale charakterystyka urządzenia i funkcjonalność.

Konkluzje

Rynek płatności bezgotówkowych w Polsce jest w fazie rozwoju. Jeśli popatrzymy na statystyki, tzw. ubankowienia obywateli, a zwłaszcza na transakcje bezgotówkowe per capita to zajmujemy ostatnie pozycje w UE. Koszt obrotu gotówkowego w Polsce jest porównywalny z 1% PKB ! To bardzo dużo, nie wspominając tu również o aspektach bezpieczeństwa. Ciągle gotówka jest królem. Sytuację najlepiej charakteryzuje fakt, że ok. 70% transakcji wykonywanych przy użyciu kart bankowych stanowi wypłata gotówki z bankomatu. To pokazuje słabość rynku akceptacji, wciąż za mało mamy punktów bezgotówkowej obsługi płatniczej (terminale POS). Dlatego płatności mobilne mogą być istotnym czynnikiem rozszerzającym płatności bezgotówkowe. Na rynkach rozwijających się możliwa jest sytuacja szybkich akceptacji nowych technologii, jeśli spełniają one wymagania klientów. Mieliśmy już podobną sytuację z czekami, w Polsce nie przyjęły się ustępując pola kartom.

Rozwój technologii NFC pokazuje, że klienci oczekują wciąż coraz bardziej wygodnych narzędzi płatniczych. W rzeczywistych punktach płatności ze względu na procesy ze zmianą infrastruktury wprowadzenie płatności mobilnych będzie przebiegało na pewno wolniej niż w segmencie rynku płatności zdalnych. Przystosowanie punktów sprzedaży w Internecie, u operatorów telefonii mobilnych (doładowania, faktury), u wystawców rachunków za usługi masowe, u dostawców usług miejskich jest łatwe i może być wdrożone dosyć szybko. Tu należy spodziewać się wzrostu transakcji mobilnych, bo rynek jest rzeczywiście interesujący.

Tylko w zakresie płatności zdalnych (e-commerce, rachunki masowe, doładowania telefonów pre-paid, usługi miejskie) wartość rynku rocznie szacowana jest na ok. 85 mld zł. Jeśli przyjąć, że co piąty potencjalny klient wykona płatność telefonem, to rynek dla głównych graczy jest bardzo interesujący.

Z obiektywnego punktu widzenia, zarówno bank jak i operator odniosą korzyści z omawianego rynku. Bank – zwiększy dochody operacyjne, rozszerzy pakiet usług, zwiększy udział płatności bezgotówkowych, zmniejszając tym samym koszty operacyjne, Operator telefonii mobilnej – zwiększy dochody w przeliczeniu na abonenta, poprawi efektywność zbierania opłat za świadczone usługi, we współpracy z innymi podmiotami zwiększy przewagę konkurencyjną oraz przyciągnie nowych i zwiększy lojalność dotychczasowych klientów.

Kluczowym elementem będzie podejście sprzedawców. Jeśli zgodnie z przewidywaniami kanał mobilny zwiększy ruch, obniży koszty operacyjne i zwiększy efektywność zbierania opłat za usługi możemy spodziewać się z przychylnego przyjęcia z ich strony.

Wszyscy są za. Ale problemy tkwią w szczegółach. Największym zagrożeniem jest budowa nowego modelu finansowego rozliczeń transakcji mobilnych, który powinien skutecznie zadziałać kiedy każda ze stron będzie trochę niezadowolona. Kompromis jest konieczny. Bo klient ma jasność - technologia daje wiele możliwości, daje wygodę - a jak wskazują dotychczasowe badania i doświadczenia - chętnie będzie się nią posługiwał.

Leszek Strawiński



« powrót
Wydrukuj stronę Wersja do druku